Wywiad z Maciejem Turskim w radiowej Czwórce cz.1

15 listopada Maciej Turski był gościem Katarzyny Kornet w radiowej Czwórce, gdzie mówił między innymi o tym, czym jest inteligentny dom oraz jakie niesie za sobą korzyści i zagrożenia. Pierwszą część najciekawszych pytań i odpowiedzi możecie przeczytać poniżej:

 

Czy będziemy zachęcać czy zniechęcać słuchaczy do marzenia o tym, żeby zamieszkać w inteligentnym domu?

Chciałbym, aby każdy wyrobił swoją własną opinię na ten temat. Warto przedstawić korzyści ale i zagrożenia które z tego płyną.

 

Maćku – czym jest inteligentny dom? Jaki element musi być zainstalowany w naszym domu, aby dom ten był inteligentny?

Żeby dom był inteligentny, w moim rozumieniu tego słowa, musi być jakiś element centralny, który łączy wszystkie technologie ze sobą. W standardowym domu osobno mamy system alarmowy, oświetlenie, elektrykę, napędy rolet, ogrzewanie czy klimatyzację, przez co każdym trzeba osobno sterować. W inteligentnym domu istnieje sposób, żeby te wszystkie elementy połączyć w całość, aby mogły ze sobą współpracować, czyli taki centralny sterownik domu.

 

A co, jeśli ten zintegrowany system ulegnie awarii na poziomie np. zasilania, czy to znaczy, że wszystkie czujniki powariują, zacznie spadać temperatura itp?

Przede wszystkim bez zasilania urządzenia elektryczne działają trochę gorzej. Jeśli nie mamy prądu, to światło się nie włączy, nie poruszymy roletami itp. Rozwiązaniem tutaj jest zasilanie awaryjne, zwłaszcza kluczowych elementów w domu – oświetlenia awaryjnego, czy wyjścia z budynku (brama garażowa, elektrozaczep w zamku). Oczywiście inteligentny dom, jako element elektroniczny, może ulec awarii, powinien być poddawany regularnym przeglądom i wtedy, w idealnym przypadku, dobrze zaprojektowany inteligentny dom powinien „przestawić” się na sterowanie manualne, czyli wrócić do punktu wyjścia – tak jakby wszystkie te technologie były nagle sterowane osobno.

 

W swojej książce „10 mitów inteligentnych domów” zajmujesz się tematem niebezpieczeństwa, jakie stwarza inteligentny dom, czyli na przykład to, że może wejść w ręce hakerów.

To prawda, tak może być. warto się tutaj skupić na tym, co zrobić, żeby do tego nie doszło. Co jest ryzykiem? Na przykład to, że w naszym smartfonie lub przeglądarce internetowej mamy dostęp do wszystkich funkcji domu. Jeśli nie będziemy traktowali tego poważnie, musimy mierzyć się z konsekwencjami. To właściwie tak jak z kluczami do domu – jeśli dostaną się w niepowołane ręce, może nam to narobić szkód. Dlatego zwracam uwagę na takie „BHP”, co robić, żeby było bezpiecznie – na przykład mieć zabezpieczony smartphone.

 

Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że możemy mieć kontakt z inteligentnym domem, będąc poza nim, np. na wakacjach?

Tak, możemy na przykład otworzyć furtkę kurierowi, żeby wniósł paczkę do garażu, albo pomrugać światłem, kiedy wydaje nam się, że może być jakieś niebezpieczeństwo -jest to tak zwana symulacja obecności.

 

Komu są potrzebne i czy w przyszłości będą nam niezbędne inteligentne domy?

Obserwując na przykład rynek samochodów, to jak samochody zmieniły się na przestrzeni 10 lat, jak dużo doszło tam elementów elektronicznych, czujników, wszelkich urządzeń ułatwiających korzystanie z samochodu, można wyciągnąć wniosek, ze identyczna sytuacja będzie miała miejsce w naszych domach i myślę, że dzisiejsi trzylatkowie mogą się zdziwić, dlaczego nie mogą smartphonem włączyć światła, skoro mogą nim obsłużyć telewizor czy pralkę.