Webinarium “Nowoczesny Dom” – odc. 1 “Rozgrzewka”

 

Najciekawsze pytania i odpowiedzi:

czy zamiast tworzenia pseudo-NAS z routera z tomato nie lepiej wykosztować się na raspbery pi? Routery mają na tyle słabe procesory, że nie są w stanie zbyt szybko mielić danych z dysków, szczególnie w NTFS. Jak się chce skopiować na taki “dysk sieciowy” kilkadziesiąt gigabajtów 🙂
Futunext:
Oczywiście można to zrobić na wiele sposobów, można też się wykosztować jeszcze bardziej i kupić po prostu NAS. U mnie Tomato się sprawdził, nie było problemów ze słabym procesorem. Filmy w HD się odtwarzały, kopiowanie po FTP było zupełnie sprawne i szybkie. Było to też względnie proste do wykonania, nie wiem jak wygląda to w przypadku Raspberry Pi. Dysk oczywiście nie w NTFS tylko EXT.
jasne, ext jest lepsze do takich zastosowań, ale zarówno formatowanie dysków do tego systemu plików, jak i obsługa dysku przez FTP to jednak zadania przerastajace większość zwykłych klikaczy. Dlatego lepiej mieć coś co obsługuje sambe i jest po prostu mapowane przez otoczenie sieciowe w Windowsie. A samba jeszcze bardziej obciąża malutki routerek ;-). Zresztą, zainstalowanie tomato na routerze też może być problematyczne.