Mity inteligentnych domów: Zakończenie i prognoza na przyszłość

10 mitów to zaledwie wstęp do tego zagadnienia. W trakcie pracy nad tą serią artykułów dostałem wiele cennych rad i uwag. Część osób proponowało mi kolejne tematy do omówienia. Jestem pewien, że gdybym poruszył wszystkie obszary zaproponowane przez recenzentów, publikacja byłaby pełniejsza, jednak nie wiem, czy nie liczyłaby setek stron… Dalej pisałbym zapewne o tym, czy inteligentne domy to przejściowy trend. Powiedziałbym o systemach wykonanych bez planów oraz czy da się zrealizować naprawdę „wszystko”. Przedstawiłbym też o wszystkich możliwych trudnościach i ukrytych kosztach, o których nie myśli się na co dzień. Być może Twoje pytania opublikuję w drugim serii “mitów”?

Natomiast teraz chciałbym pobawić się w futurystę. Jak będzie wyglądaćbranża smart home za 10 lat? Z moich obserwacji wynika, że na znaczeniu zyskają systemy bezprzewodowe. To zbyt duży rynek, by producenci i wykonawcy mogli go traktować po macoszemu. Myślę, że powstaną nowe, niezawodne metody komunikacji. Skorzystają na tym sami użytkownicy

Wraz z nimi upowszechnić mogą się sprzęty RTV i ADG stworzone do współpracy z automatyką. Już teraz część ma dedykowane aplikacje i opcję sterowania zdalnego. Jednak z reguły nie są przystosowane do współdziałania z systemami centralnymi. Uważam, że producenci rozwiążą ten problem fabrycznie montując wielozadaniowe moduły komunikacyjne i dając wsparcie dla komunikacji sieciowej (np. za pomocą tzw. Sockets API). Podobnych ruchów można spodziewać się po kolejnych markach samochodów osobowych.

Nie zdziwię się, gdy za 10 lat głównymi graczami będą znane wszystkim koncerny jak Google, Samsung czy Microsoft. Obecnie rynek skupia głownie małe, często rodzinne firmy oraz przedsiębiorstwa związane bardziej z osprzętem technicznym, niż ze stricte nowoczesnymi technologiami. Najbardziej innowacyjne marki zostaną wykupione przez gigantów technologicznych. Już dzisiaj widać, że korporacje starają się „wyczuć” branżę. Moim zdaniem czekają na moment przełomowy, który wypracują pionierzy, by pokazać kto tu rządzi.

Zakładam, że wzmocnieniu ulegał będzie trend rozwoju metod obsługi systemów. Spece od UX uczynią aplikacje jeszcze bardziej intuicyjnymi. Będą dążyć do wyparcia paneli naściennych. Być może zwiększy się znaczenie komend głosowych. Może przybierze to formę„rozmowy”, w której domownik pyta i wydaje polecenia, a dom odpowiada i wykonuje wyznaczone zadania. Zauważam duży potencjał w drobnych urządzeniach zakładanych na bezpośrednio ciało lub ubranie, tzw. wearables. Mam na myśli np. popularne smartwatche czy też Google Glass, i inne gadżety obsługujące AR (Augumented Reality – Rzeczywistość Rozszerzoną). Po cichu przyznam się, że sami przyczyniamy się do postępu na tym polu. Aktywnie wspieramy rozwój platformy HIRIS, umożliwiającej sterowanie domem jedynie za pomocą prostych gestów dłonią.

Za ok. 10 lat możemy spodziewać się również powstania szeroko stosowanych standardów okablowania. Obecnie każde urządzenie potrzebuje 2 kabli: zasilającego i systemowego. Wyobrażam sobie, że przybierze to formę, w której większość elementów automatyki obsługuje się jednym przewodem. Unifikacja ta będzie możliwa dzięki zwiększonej energooszczędności osprzętu. Coraz większy nacisk na standaryzację widzimy każdego dnia – już dzisiaj port USB wyparł w zasadzie wszystkie inne złącza, łącznie z zasilającym.

Że jest to zakończenie, pozwolę sobie skorzystać z lżejszej formy. Powiem czego spodziewam się za 100 lat. Do tego czasu zmieni się technologia produkcji domów. Jestem przekonany, że będzie można je w wygodny sposób rozbudowywać i modyfikować. Będą kupowane w postaci modułów z gotową infrastrukturą, może nawet i wyposażeniem. Gdy Twoim prapraprawnukom urodzi się dziecko, dokupią jeden pokój, który firma wykonawcza zainstaluje w 4 godziny. Wyścig technologiczny nabierze na szybkości a firmy prezentować nowe wersje pomieszczeń niemal w każdym tygodniu, jak dzisiaj prześcigają się z flagowymi modelami smartfonów. Zyska na tym użytkownik – budowanie będzie tańsze, prostsze i dostępne dla wszystkich. Prawdopodobnie w międzyczasie każdy dom stanie się inteligentny.

Nie będę jednak mówił jaki kształt przybiorą same domy. Jestem pewien, że co bym nie napisał, przyszyły czytelnik spojrzy na moje pomysły i rozbawieniem przeczyta idee równie anarchiczne, co dzisiaj wizje przyszłości z lat 60’tych. Na pewno – zmieni się wiele. Mimo wszystko myślę, że część dzisiejszych rozwiązań stale będzie w użytku. Większość z nich to technologia naprawdę wysokiej klasy.

Choć po prawdzie, nie mogę mieć pewności, że za 3 lata nie dojdzie do istnej rewolucji kopernikańskiej. Wtedy zaś pojawi się pewnie 10 kolejnych mitów, którymi zajmę się równie ochoczo, co tymi. Tymczasem, dziękuję za lekturę i życzę pełni radości z instalacji.

 

—Aktualizacja z 3 października 2015 roku—

Artykuł ten, poprawiony i rozszerzony, został wykorzystany w mojej książce „10 mitów inteligentnych domów”.

10_mitow_okladka_7

Jesteś zainteresowany tą pozycją? Możesz bezpłatnie pobrać książkę ze strony www.futunext.com/10mitow.