Mity inteligentnych domów: Mogę zrobić to sam

Czy wiesz jak niebezpieczny może być niewłaściwie obsługiwany sprzęt domowy? Jako dziecko pomagałem rodzicom napalić w dużym kotle, opalanym drewnem. Chciałem, by w domu było ciepło, zanim wrócą z pracy. Pewnego razu hydraulik, przy przeglądzie urządzenia, odciął dopływ wody. Nie wiedziałem o tym. Myślałem, że zrobię mamie i ojcu niespodziankę. Rozpaliłem ogień. Miałem szczęście, że gdy ciśnienie rozsadziło piec, z połową piwnicy, byłem wtedy w kuchni…

Być może należysz do osób, które bez problemu wymieniają bezpieczniki, grzejnik w pokoju, bądź też potrafią dołożyć 5 nowych gniazdek elektrycznych w czasie remontu. Możesz zastanawiać się, czy dasz radę wykonać system automatyki domowej własnoręcznie. Jeśli jesteś programistą, technikiem, bądź też inżynierem, mogłoby Ci nawet przysporzyć wiele radości, czyż nie?

Myślę, że jednak raczej nie wykonujesz samodzielnie całej instalacji ogrzewania, elektryki oraz hydrauliki. Zamiast tego możesz skorzystać z usług fachowców. Powodem może być oszczędność czasu. Gdy ekipa pracuje nad remontem, tudzież budową, Ty zarabiasz, realizując własne cele. Jest też drugi powód. Błędy mogą Cię kosztować ZNACZNIE więcej niż doświadczenie specjalisty. W najlepszym przypadku, stracisz czas i pieniądze, kiedy musisz ponownie remontować wnętrze i nabyć nowy osprzęt, bo przez uszkodzenia utraciłeś gwarancję. Natomiast w najgorszym wypadku… utracić to, co najważniejsze. Źle zaprojektowane i wykonane, instalacje w budynkach bywają naprawdę niebezpieczne: elektryczna i grzewcza w szczególności. Automatyki jest z nimi ściśle powiązana. W bezpieczeństwie nie ma miejsca na kompromisy i pomyłki.

To instalacja znacznie bardziej skomplikowana, niż hydrauliki czy ogrzewania. Przed wykonawcą stoi wiele pytań: jakie informacje z systemu alarmowego, i w jaki sposób, przetwarzać? Jak zarządzać ogrzewaniem, by generować realne oszczędności? Co ze sterowaniem oświetlenia? Które źródła światła wybrać, by zakupiony sprzęt miał sens? A z klimatyzacją, wentylacją, rekuperacją, zabezpieczeniem sanitarnym, gazem? Później pozostaje jeszcze okablowanie (z rozsądnym zapasem), podłączenie, opisanie wszystkiego, zaprogramowanie całości. To trzeba zrobić z głową, by wszyscy domownicy skorzystać ze wszystkich udogodnień. Lokal, do którego boi się wejść każdy poza twórcą, to niekoniecznie dobry dom (jeśli ktoś chciałby trzymać teściową z daleka, są inne sposoby…). Gdy już prace zostały zakończone, całość działa należycie, przychodzi czas na serwisowanie, naprawy, przeglądy. W polskich warunkach koszt robocizny profesjonalisty stanowi ułamek kosztu sprzętu.

Gdyby przyszło nam rozpisać procedurę wdrożenia automatyki w Twoim domu, krok po kroku, okazałoby się, że kolejne etapy wymagają zupełnie innych umiejętności. Gdy do naszego zespołu dołącza nowy członek, nie zaczyna od realizacji projektu od A do Z. Wpierw pomaga przy relatywnie prostych zadaniach, np. nadzór nad wykonaniem okablowania zgodnego ze specyfikacją, bądź montaż elementów w rozdzielnicy na podstawie planu wykonanego przez doświadczonego kolegę. Po prawdzie, jeśli zaangażowany inwestor chce pomóc w instalacji, z reguły, tylko takie cele możemy pozwolić mu realizować osobiście. Choć zdarzyły się sytuacje w których ten, przeszkolony wcześniej, samodzielnie modyfikował program sterowników. Daje to świetne rezultaty – kto jak nie Ty najlepiej zna Twoje potrzeby ?

Popularne stają się nagrania, w których pasjonaci pokazują, jak za 500 zł zbudować, i uruchomić, własny system DIY (Do It Yourself – Zrób To Sam). Taka kwota nie wystarczyłaby nawet na głowice do sterowania ogrzewaniem w małym domku. Rozwiązania DIY bywają tańsze, ale i one wymagają pewnego budżetu. Najczęściej oparte są na modułach Arduino lub Raspberry P, które cieszą się dużym powodzeniem. Dostępnych jest masa poradników, pomagających skontruować własne urządzenia na bazie gotowych płytek, oraz napisać programy obsługujące kolejne płytki, korzystając z darmowych bibliotek. Jestem pewien, że, przy odpowiednim zaangażowaniu i wytrwałości, byłbyś w stanie stworzyć Najlepszy Inteligentny Dom Świata. Gdyby tylko był taki konkurs… Pozwól, że zapytam – czy zamierzasz produkować autorskie podzespoły, albo zostać instalatorem? Bo, mimo wsparcia ze strony społeczności DIY, każdy element musisz wykonać samodzielnie. W przypadku uszkodzenia dowolnego modułu, sięgasz po lutownicę, i do dzieła. Podobnie z oprogramowaniem: masz pomysł na zmiany, siadasz do pisania kodu. Przejście z etapu „domowe laboratorium” na „domowe ognisko” może być niezwykle trudne. Będzie kosztować Cię bardzo wiele czasu i nieudanych prób. To przedsięwzięcie dobre, gdy chcesz profesjonalnie zająć się montażem i produkcją podzespołów. Gwarantuję jednak, że najwięcej nauczysz się, niestety, na błędach…

Niektórzy producenci sprzętu, szczególnie bezprzewodowego, twierdzą, że jest stworzony do samodzielnego montażu. Przedstawiają swój produkt jako rozwiązanie na tyle proste, że poradzi sobie z nimi każdy, kto potrafi obsłużyć telewizor. Czytelne, obrazkowe instrukcje oraz telefoniczna pomoc wsparcia technicznego mogą zdziałać cuda. Taki system możesz zbudować samodzielnie i sprawić, że dostępne będą podstawowe funkcje, jak „włącz światło” czy „ogrzej pokój”. Część takich systemów nie ma możliwości zaprogramowania zaawansowanych funkcji, dających prawdziwy komfort i oszczędności. Z tego powodu uważam, że nie warto wrzucać ich worka „Inteligentny Dom”.

Te, które oferują taką funkcjonalność, wymagają specjalistycznej wiedzy z co najmniej trzech dziedzin: programowania, automatyki oraz np. ogrzewania lub wentylacji. Konieczna może być też smykałka do remontów. To znaczy, że jeśli zajmiesz się instalacją po raz pierwszy, u siebie, nie skorzystasz z pełnego potencjału systemu Smarthome. Mój znajomy, przeszedł dokładnie tą drogę, aby na końcu stwierdzić: „ Jak ktoś chce, żeby naprawdę fajnie to działało to musi mieć fakultet z informatyki, smykałkę do grzebania, lubić prąd i opanować pisanie skryptów”. Instalacji nie udało mu się zrealizować samodzielnie. Koniec końców, dokończenie zlecił firmie wykonawczej.

Z praktyki wiem, że samodzielne wykonanie całego przedsięwzięcia przez niedoświadczoną osobę może być nie tylko bardziej kosztowne, ale i groźne dla niego i rodziny. Jednak zaangażowanie inwestora w projekt często przynosi bardzo pozytywne rezultaty. Mit obalony. Jeśli pozostał dla Ciebie nieobalony – szczerze życzę Ci powodzenia przy własnej realizacji!

 

—Aktualizacja z 3 października 2015 roku—

Artykuł ten, poprawiony i rozszerzony, został wykorzystany w mojej książce „10 mitów inteligentnych domów”.

Mity inteligentnych domów: Mogę zrobić to sam

Jesteś zainteresowany tą pozycją? Możesz bezpłatnie pobrać książkę ze strony www.futunext.com/10mitow.